zdjęcie: pexels.com

Według danych WHO jest czwartą najpoważniejszą chorobą społeczeństw (po chorobach układu krążenia, raku, cukrzycy). Często jest lekceważona lub mylona ze złym samopoczuciem. Może na nią zachorować każdy: dziecko, nastolatek, kobieta w ciąży czy mężczyzna odnoszący sukcesy. Depresja. Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją to dobra okazja, aby przyjrzeć się różnym obliczom tej choroby.

Na naszej stronie w najbliższych dniach pojawi się seria artykułów, które będą dotyczyły depresji dotykającej osób w różnym wieku i w różnej sytuacji życiowej. Depresja ma różne twarze. Nie jest chorobą tylko osób dorosłych. Coraz częściej dotyka najmłodszych, może pojawić się już nawet u kilkulatków. A kiedy rozwinie się u dziecka, często jest lekceważona lub błędnie diagnozowana, co może wpływać na jego dalszy rozwój oraz powodować problemy w życiu dorosłym. Powtarzające się skargi na bóle brzucha, nudności, wymioty, duszności czy skargi na kołatania serca to objawy, które powinny zaniepokoić. Inne niepokojące sygnały, które mogą wystąpić to omdlenia, moczenie nocne i zaburzenia snu. Objawy te nie mają jednak związku z chorobą somatyczną.

Inaczej sprawa może wyglądać w przypadku nastolatków, gdzie depresja może być mylnie określana jako inne zaburzenia psychiczne, w tym zaburzenia zachowania. Drażliwość, tendencja do zachowań agresywnych, ryzykownych, eksperymenty z używkami, zaniedbanie higieny – to może oznaczać pojawienie się depresji. Może też dochodzić do samookaleczeń – ból jest wtedy sposobem na redukcję napięcia. Na depresję cierpi co najmniej 4 procent nastolatków. Nawet co piąty może jednak przejawiać jej symptomy. Tego typu problemy to wynik osamotnienia młodego człowieka, który w okresie dorastania nie otrzymuje odpowiedniego wsparcia od rodziny czy szkoły. A dostrzeżenie problemów młodego człowieka i odpowiednia rozmowa to pierwszy krok w kierunku pokonania choroby. Powodów, które mogą „rozbić” psychicznie nastolatka jest wiele: za dużo nauki, problemy z kolegami, hormony, samotność. Niezwykle istotne jest w takiej sytuacji wsparcie najbliższych i ich umiejętność słuchania.

Depresja, co dla niektórych może być trudne do zrozumienia, może dotknąć także kobiet, które urodziły zdrowe i chciane dziecko. Mamy wtedy do czynienia z depresją poporodową. Młoda matka jest wówczas pod dodatkową presją, ze względu na oczekiwania społeczne i stereotyp szczęśliwego macierzyństwa. A przecież taka kobieta może być wycieńczona porodem, może być rozbita, często zmęczona, pozostająca z małym dzieckiem sam na sam przez większość czasu. Urodzenie dziecka to jedna z największych zmian w jej życiu, przez co jest również silnym bodźcem stresogennym. Kobieta w takiej sytuacji potrzebuje czasu i wsparcia ze strony najbliższych. Depresja poporodowa dotyczy około 10 – 20 procent kobiet. Pojawia się zwykle dwa – trzy tygodnie po porodzie, ale nie jest niczym niezwykłym, jeśli choroba rozwinie się po trzecim, a nawet piątym miesiącu po porodzie. Trwa zwykle około 3 – 9 miesięcy. Nie istnieje jeden, uniwersalny zestaw objawów, jednak bliscy młodej mamy powinni być wyczuleni na następujące symptomy:

  • Młoda mama nie śpi po porodzie.
  • Mówi: „Jestem beznadziejną matką”, „Nie radzę sobie”, „Nie nadaję się na matkę”.
  • Boi się zostać z dzieckiem sama

Depresja może dotyczyć osób z naszego najbliższego otoczenia, ale często dotyka też tych, o których myślimy, że mają wszystko. Sportowcy, gwiazdy estrady czy kina. Z pozoru wiodą idealne życie, życie, których wszyscy im zazdroszczą. Mają sławę, pieniądze, szacunek. Niestety często presja związana z wykonywanym zawodem powoduje, że idealnie wyglądają tylko na stadionie, ekranie czy na scenie. Później chowają się w murach swoich pięknych domów i izolują się od ludzi. Depresja wśród znanych ludzi wciąż jest tematem tabu, ale coraz częściej zdarzają się przypadki, kiedy decydują się oni opowiedzieć o swoich problemach. Portale plotkarskie pełne są doniesień o tym, kto walczy, a kto już uporał się z depresją. Ważne jest, aby mówić o tym nie w kontekście plotki, a traktować takie wyznanie jako symbol odwagi. Odwagi do podjęcia walki z chorobą, która jest równie niebezpieczna jak choroby układu krążenia, rak czy cukrzyca.

Gdzie szukać wsparcia?