zdjęcie: pexels.com

Światowa Organizacja Zdrowia alarmuje, że wzrasta liczba osób z ubytkiem słuchu. Szacuje się, że dzisiaj ten problem dotyczy 360 milionów ludzi na świecie, z czego 32 miliony to dzieci. Aby podnieść świadomość na temat zaburzeń słuchu, sposobów zapobiegania głuchocie i utracie słuchu oraz promować opiekę nad uszami i słuchem na całym świecie, Światowa Organizacja Zdrowia ustanowiła dzień 3 marca Międzynarodowym Dniem dla Ucha i Słuchu.

110-120 decybeli (dB) – to maksymalna granica słyszalności dla ludzkiego ucha. Koncert muzyki rockowej generuje hałas rzędu 100-105 decybeli, warkot samochodu ciężarowego – 85 dB, a dźwięki ze słuchawek nawet z małych odtwarzaczy i smartfonów mogą – według badań Komisji Europejskiej – atakować uszy hałasem rzędu 88-113 decybeli!

Polskie Stowarzyszenie Protetyków Słuchu podkreśla, że nikt nie powinien być narażony na hałas rzędu 110 decybeli dłużej niż 1 minutę i 29 sekund dziennie. Przekroczenie tego poziomu hałasu powoduje osiągnięcie tzw. progu bólu, wskutek czego następuje uszkodzenie słuchu. Przekroczenie maksymalnej granicy słyszalności o 30 decybeli uszkadza słuch bezpowrotnie.

Prof. Henryk Skarżyński, wybitny otochirurg i specjalista otorynolaryngologii, audiologii i foniatrii podkreśla, że do uszkodzenia słuchu może doprowadzić dźwięk o niższym natężeniu – 85 dB, taki jak na przykład warkot samochodu ciężarowego. Gdy taki „smog akustyczny” działa na człowieka przez 8 godzin dziennie, na przestrzeni lat doprowadza do uszkodzenia komórek słuchowych.

Przy poziomie 100 dB wystarczy zaledwie 15 minut, żeby stworzyć zagrożenie nieodwracalnego uszkodzenia słuchu. Za próg szkodliwości uznaje się 65 dB, czyli natężenie dźwięków, jakie generuje zwykły hałas uliczny – mówi profesor.

Na wiele źródeł hałasu nie mamy dużego wpływu. Ale możemy:

  • Pożegnać się ze słuchawkami, albo rzadko ich używać. Zamiast nich wybrać zaś słuchanie muzyki w wolnym polu, czyli z głośników. Słuchanie przez słuchawki powoduje dodatkowe, znaczne wzmocnienie dźwięku, który dociera bezpośrednio do błony bębenkowej.
  • Po głośnym koncercie czy wizycie w dyskotece pozwolić naszym uszom odpocząć – czyli zapewnić im ciszę.
  • Nie przebywać w bezpośredniej bliskości urządzeń emitujących hałas.
  • Słuchając muzyki czy filmu jednocześnie być w stanie usłyszeć otoczenie. Innymi słowy: chodzi o słuchanie, a nie zagłuszanie się.

Ubytek słuchu wywołany zbyt głośnym słuchaniem muzyki – to wada, która powstaje na własne życzenie. Ryzyko jest szczególnie wysokie dla osób słuchających głośnej muzyki często, długo i przez słuchawki. Już półtorej godziny dziennie słuchania głośnej muzyki może uszkodzić słuch. Autor badań, które to wykazały, audiolog ze Szpitala Dziecięcego w Bostonie, Brian Fligor twierdzi jednak, że jeśli ktoś korzysta ze słuchawek sporadycznie, nic mu nie grozi. Nie ma zgody wśród ekspertów co do oceny, które słuchawki bardziej szkodzą: te wkładane bezpośrednio do uszu czy nauszne.

Warto zatem w tym dniu szczególnie zadbać o nasz słuch i pozwolić uszom na chwilę odpoczynku w ciszy.

Źródło: zdrowie.pap.pl

 

W Gdyni działa Gdyńskie Stowarzyszenie Osób Niesłyszących ich Rodzin i Przyjaciół „Effetha”, które prowadzi ośrodek wsparcia dla osób niesłyszących i niedosłyszących.

Kontakt:

ul. Warszawska 76, 81-309 Gdynia.

Telefon: 58-711-19-14

e-mail: effetha2007@wp.pl

Aby wyjść naprzeciw potrzebom osób niesłyszących i niedosłyszących Gdyńskie Centrum Zdrowia zorganizowało szkolenie dla pracowników gdyńskich bibliotek w zakresie nauki języka migowego. Bibliotekarze poznali alfabet, liczebniki oraz podstawowe zwroty, niezbędne w komunikacji z osobami posługującymi się językiem migowym.

Więcej informacji na ten temat znajduje się TUTAJ.