Obraz StockSnap z Pixabay

Ciąża bez alkoholu – słowa te brzmią znajomo, sensownie, obecnie dość przekonująco! Abstynencja od alkoholu w okresie największej rozrodczości – tu zdania i postawy są biegunowo różne. Pełna abstynencja do 18. roku życia i jej ochrona przez dorosłych, wsparta dodatkowo regulacjami prawnymi – formalnie obowiązuje, lecz bywa niestety coraz rzadsza.

Spożywanie alkoholu w okresie karmienia piersią „omotane jest” wieloma sprzecznymi przekonaniami, teoriami, praktykami, dyskusjami, w które angażują się nie tylko matki, ale też osoby z tytułami naukowymi, również lekarze. Zwolennicy picia piwa lub innych słabych alkoholi w okresie karmienia piersią powołują się najczęściej na nigdy nie potwierdzony naukowo pogląd – o korzystnym wpływie picia na laktację. Trwanie tego przekonania jest tak silne, że można mówić o stuleciach praktyk w tym zakresie, o funkcjonowaniu w świadomości społecznej mitu o prozdrowotnym charakterze tego działania. Portale internetowe obfitują w liczne porady i zalecenia co do ilości, marki i częstotliwości spożywania piwa. Na licznych stronach internetowych zamieszczane bywają tabele obrazujące zależności miedzy wagą kobiety, dziecka, ilością wypijanego alkoholu, jego stężeniem oraz czasem spożycia a możliwościami karmienia dziecka – całość umieszczona na osi czasu. Zasada karmienia na żądanie, nawet porzucona pół wieku temu zasada karmienia zgodnie z zegarem (czas zimowy/czas letni), ustępują zasadzie – karmienie gdy mama ma znów zero alkoholu. Szybkie karmienie i… można się znów… napić.

 

Piwo bezalkoholowe, czy istnieje taki napój? Nie.

Jeśli płyn nie zawiera alkoholu, może nazywać się jedynie kwasem chlebowym, podpiwkiem, napojem o smaku piwa. Dostępne w kraju piwo bezalkoholowe zawiera do 0,5 % alkoholu etylowego. Przykładowo na jednym z portali (Forum dla Rodziców) znajdziemy umieszczone zalecenie: Pij nie więcej niż 2 butelki piwa bezalkoholowego dziennie (przeliczam 1000 ml 0,5% piwa to 5 g 100% alkoholu, w ciągu miesiąca będzie to 150 gramów 100% spirytusu!

 

Czy taka dawka ma znaczenie i jakie ono może być?

Człowiek po urodzeniu jest najbardziej bezsilnym ze wszystkich nowo narodzonych w przyrodzie, potrzebuje on trwania nadal „w macicy” teraz już socjalnej, ale i żywieniowej. Matka nadal spełnia i powinna móc spełniać funkcje ochronne tak psychologiczne, jak i biologiczne. Przejawem i narzędziem owego działania jest karmienie piersią. Nie tylko jem, ale jestem w kontakcie, tworzę z matka społeczność. Oddzielenie łożyska powoduje spadek poziomu estrogenów i progesteronu, a u matek w połogu mogą pojawić się zaburzenia nastroju.

 

Dziecko nie potrzebuje gwiazdki z nieba, matka jest jego planetą i jego gwiazdą (Paracelsus).

 

To bycie z matką „na orbicie” powinno trwać wiele miesięcy. Dziecko rozpoznaje potrzebę, sygnalizuje matce, ta zaspakaja ją, dziecko uspakaja się i rozpoznaje: „mam wpływ, dam radę na tym świecie”. Zachęcanie matek do picia alkoholu w czasie karmienia, według niektórych autorów ma być swoistym oswajaniem dziecka z alkoholem, z którym przecież przyjaźni się większość osób dorosłych. Sygnał: możesz pić, to zdrowe dla dziecka może trafić także do kobiet uzależnionych, pijących problemowo. Jak one poradzą sobie z takim „zaleceniem”? Najczęściej nikt nie pomaga takim matkom w dokonaniu autodiagnozy – czy coś jest nie tak z moim piciem? Bywa, że uzależnione ciężarne próbują trwać w abstynencji – wtedy wspiera je hasło „ciąża bez alkoholu”. Natrafienie jednak w okresie karmienia piersią na zalecenia dopuszczające picie, może być początkiem katastrofy w układzie planetarnym matka i dziecko. Próbujmy pomóc matkom w wydłużeniu trwania pełnej abstynencji na okres karmienia piersią, pomoże to budować i rozwijać relację z dzieckiem, nie bójmy się posądzeń o chęć odebrania matkom ich praw. Spotkałem się też z poglądem, że picie matki w czasie karmienia piersią jest swoistym „zapoznawaniem dziecka” z alkoholem, jego smakiem, zapachem, a to w przyszłości może pomóc mu w lepszym radzeniu sobie z piciem.

Warto pamiętać o ryzyku związanym z piciem alkoholu przez przyszłych rodziców, przez rodziców w ciąży i przez rodziców w pierwszych miesiącach życia dziecka. Media donoszą o wielu tragediach, dramatach, powikłaniach – szczególnie często dotyczą one tej właśnie trzeciej grupy.

 

Autor: Krzysztof Liszcz

Tekst pochodzi ze strony: ciazabezalkoholu.info/